środa, 3 maja 2017

Kogut #2, confetti quilt

Coś jest w tych kogutach, stanowią wdzięczny temat :-)

 

 

To mój drugi confetti quilt i po raz drugi kogut :-) 
Coś w nich jest, chyba jeszcze kilka zrobię :-)

Układanie kompozycji zaczęłam od oka, oko jest ważne i miało być centralnym punktem tej pracy. Ułożyłam je więc starannie i wycięłam równe kształty. Cała reszta miała być jakby maźnięta akwarelą.

Na ciekawy pomysł wpadłam żeby zrobić pióra - białe, mocno strzępiące się płótno, pocięłam na paski a następnie wytargałam je w dłoniach. 



 Najtrudniej było z dziobem, żeby fajnie pokazać taki otwarty i w sumie z tego dzioba jestem najmniej zadowolona.

  Piórka przepikowałam w kształt piórek a tło w zygzaki. Jako wypełnienia użyłam kocyka IKEA i trochę potem żałowałam bo był za miękki moim zdaniem. Ciężko mi się pikowało, walczyłam z tym żeby nie porobić fałdek :-)

 

 

7 komentarzy:

  1. Jany zachwycający jest ten kogut i taki pracochłonny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rajuśku!!! Niebywały i kurczę jaki pracochłonny a Ty tak dokładnie go uszylas!!! Świetna praca:)

    OdpowiedzUsuń