piątek, 30 maja 2014

Bluzka razy dwa czyli jak uszyć bluzkę z podszewką - tutorial

Dziś mam dla Was wyczerpujący tutorial o tym jak uszyć bluzkę dwustronną, czyli taką w której prawa i lewa strona są ze sobą całkowicie zespolone.
Pokażę to Wam na przykładzie bluzki wieczorowej z czarnego weluru z elastyczną podszewką. 
Fason jest klasyczny, bez rękawów co pozwoli mi omówić pewne ciekawe rozwiązanie właśnie jeśli chodzi o ramiona.
Tu jeszcze mała podpowiedź jeśli chodzi o krojenie ubrań z weluru i innych materiałów z włoskiem (w tym sztruksu) - kroimy zawsze włosem do góry!

Warstwę wierzchnią i podszewkę wykrajam identycznie. 



Na początek zeszywam boki, oddzielnie w podszewce i w warstwie wierzchniej.


Następnie składam ze sobą warstwę wierzchnią i podszewkę ich prawymi stronami do siebie. Zeszywam ze sobą ich dekolty i otwarcia ramion ale nie do końca szwów. Zostawiam jakieś 3-4 cm od brzegów ramion nie zeszyte.



Zeszyte szwy nacinam na łukach.


Całość wywracam na prawą stronę. Ramiona jak widzicie pozostają otwarte. Otwarty pozostaje na razie również dół bluzki.


Teraz kluczowy moment w zeszywaniu ramion - chcemy je zeszyć tak aby na zewnątrz żaden szew nie był widoczny. Da się to zrobić i nawet nie jest to takie trudne, trzeba tylko znać sposób. Oto i on:
Wkładam rękę do środka bluzki w jej tylną część i wysuwam palce przez otwarte ramię. Chwytam palcami brzegi przedniego i tylnego ramienia. 



Trzymając w ten sposób obydwa ramiona za ich brzegi wyciągam rękę na zewnątrz.



Tu poniżej widzimy tylne ramię wyciągnięte na zewnątrz a w jego środku znajduje się nasze przednie ramię.



Teraz brzegi ramion wywijam sobie na zewnątrz żeby je dobrze widzieć i będę je zeszywać tak jak to zaznaczyłam poniżej przerywaną linią. Zeszywam brzegi podszewki ze sobą i brzegi wierzchu również ze sobą. 



Tu się trzeba troszeczkę nagimnastykować i tak naprawdę to, jak bardzo nam będzie wygodnie zależy od tego jak długi odcinek ramienia pozostawiliśmy otwarty.



Udało się i tak wyglądają te brzegi po zeszyciu.



Teraz zeszywam brzegi biegnące wzdłuż linii ramienia. Żeby je sobie ładnie uwidocznić, wyciągam jeszcze troszkę więcej przedniego ramienia ze środka tylnego, na zewnątrz.



W tym momencie dobrze już widać gdzie pozostało nam zeszyć ramię. Zeszywam zaznaczone przerywaną linią brzegi. Zeszyte przed chwilą szwy łączące przednie i tylne ramię ze sobą rozkładam na boki.
Na tym etapie trzeba tylko uważać aby nie przeszyć tego materiału który jest w środku ale nie martwcie się tym zbytnio. Same wyczujecie palcami gdzie on jest i z łatwością go sobie przesuniecie, tak aby przeszyć jedynie dwa otwarte brzegi.



Tak wygląda po przeszyciu lewa strona.



A tak prawa. Jeśli tylko będziecie trzymać się wymierzonych przy krojeniu zapasów na szwy to wszystko będzie równiutko po wywróceniu na prawą stronę.



Teraz zeszyję ze sobą dolne brzegi obydwu warstw bluzeczki.





Żeby to zrobić przekładam bluzkę na lewą stronę i ściągam podszewkę do góry.



Kładę podszewkę na bluzce. Teraz zarówno podszewkę jak i bluzkę mam na lewej stronie.



Ujmuję brzegi bluzki i podszewki tak aby spotkały się prawymi stronami a lewe były cały czas zwrócone w moją stronę. Żeby zrozumieć jak je ze sobą złożyć przypomnijcie sobie jak w zimę gdy marzną wam ręce chowacie je w rękawy kurtki a następnie łączycie rękawy ze sobą tak, że możecie złapać się za schowane w nich ręce. Tak jak stykają się ze sobą te rękawy tak właśnie musimy połączyć ze sobą obydwie warstwy dołu bluzki. 



Przypinam w paru miejscach szpilkami lub fastryguję gdy materiał jest "trudny". Potem zeszywam już dolne brzegi podszewki i wierzchu ze sobą. Pamiętajcie że bardzo ważne jest aby linie boków idealnie zbiegały się ze sobą (wbijcie tam szpilkę). Jeśli zdarzy się tak, że obwody podszewki i prawej strony nie zgadzają się idealnie ze sobą, zepnijcie je tak aby ewentualna różnica równomiernie rozkładała się na całym obwodzie. Sprawę ułatwia gdy chociaż jedna warstwa jest elastyczna.



Nie zeszyte pozostawiam ok 7 cm brzegu, poprzez które wywinę bluzkę na prawą stronę.





Już zeszyłam i zabieram się za wywijanie. Postaram się to zrobić delikatnie żeby mi dolny szew nie popękał bo obu stronach otwarcia.



Idzie to trochę mozolnie i niestety trzeba się wykazać cierpliwością.



Jak już wyszło jedno ramię to byłam prawie w domu.







Po kawałeczku wyciągnęłam całą bluzkę na prawą stronę. Pozostałe na dole otwarcie zeszyję ręcznie.





Brzegi otwarcia podwijam do środka na taką samą szerokość jaką mają zapasy po bokach po zeszyciu obydwu warstw. Przypinam je sobie szpilkami przez całą grubość bluzki.



Następnie zeszywam otwarcie takim ściegiem w jodełkę, który trochę wygląda jak sznurowanie. Zobaczcie zresztą na filmiku, raz ujmuję brzeg materiału po jednej stronie, raz po drugiej. Delikatnie ściągam też co chwila szew tak aby dobrze trzymał obie warstwy. Nie ściągajcie jednak za mocno :)


To wszystko, prawda że łatwe :-) Tak naprawdę to może się wydawać skomplikowane po przeczytaniu tutoriala ale spróbujcie uszyć taką bluzkę samodzielnie, zobaczycie że to jest jeden z łatwiejszych sposobów na szycie bo praktycznie odpada nam wykańczanie.

Na koniec uprasowałam sobie bluzeczkę a ponieważ jest to welurek, prasowałam delikatnie, pod parą, na lewej stronie i przez ręcznik frotte. Chodzi o to aby nie przyprasować włosków weluru na płasko. Ręcznik frotte zapewni nam wystarczający dystans między żelazkiem a materiałem.




A już zupełnie na koniec kilka fotek gotowej bluzeczki. 
Bardzo polecam Wam takie szycie z podszewką - podszewka sprawia że wszystko lepiej leży i miękko układa się na sylwetce. Przy welurze to wręcz mus :-)













10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki, teraz Ty :-) Letnią kreację też można uszyć tym sposobem i nie musisz wtedy wykańczać brzegów :-)

      Usuń
  2. Ladnie jak zwykle pokazalas. Wszystko jest jasne. Jeszcze nigdy tego nie szylam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zachęcam, naprawdę jest to łatwe :-)

      Usuń
  3. Aniele złoty!!!!! Za ten tutek to ja chętnie obsypałabym Cię złotem. Ile ja się namęczyłam i zszyłam prymitywnie ramiona sukienki. Dzieki, dzieki, dzieki :-) O bogini pisz takie tuteczki jak najczęściej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi miło :-) Cieszę się że się przyda, trzymam kciuki za kolejne sukieneczki :-)

      Usuń
    2. Dziękuję, naprawdę robisz dobre uczynki:-)

      Usuń
  4. Mistrzu rewelacja, wiele szyjących skorzysta z tak czytelnego tutka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie trafiłam na Twojego bloga, jest super, a ten tutorial za chwilę mi się przyda w szyciu sukienki z podobną górą. Pamiętam, że coś kiedyś szyłam w ten sposób, ale zawsze muszę podumać jak to się wywija, teraz będę myśleć krócej ;-)
    Pozdrawiam, idę czytać całego bloga!

    OdpowiedzUsuń