wtorek, 20 października 2015

Biała bluzka z takim "fru fru" na rękawach :-)

Widziałam już przerabianie sukni ślubnych na różne sposoby ale tym razem chyba przebiłam wiele tnąc jedwabną żorżetę z wierzchu mojej sukienki ślubnej na milion małych kawałeczków aby następnie ozdobić nimi .... zaledwie rękawy topu z dzianiny!



Tak tak, jedwabna żorżeta z nylonową połyskującą nitką, pięknie zdobiła wierzch mojej sukienki ślubnej... ale się już nazdobiła :-) Pocięłam ją na małe kwadraciki, ok 4x4 cm, o takie:


Dwa kwadraciki składałam ze sobą:


Kilkoma szwami przyszywałam na środku kwadracika do bluzki: 


A następnie marszczyłam przeciągając nitkę wokół przyszycia:



Na koniec utrwalałam marszczenie przeciągając kilkakrotnie nitkę przez jego środek:


Powstawał taki jakby kwiatek, jakieś fru-fru-niewiadomo-co :-)


Bardzo szybko to szło i obydwa rękawy bluzki ozdobiłam w ten  sposób w dwie godziny :-)


Wyszła mi w sumie taka całkiem wyjściowa bluzeczka:






Miłego dnia wszystkim odwiedzającym :-)

16 komentarzy:

  1. Kolana mi zmiękły, jak przeczytałam, że pocięłaś swoją suknię. Ale rękawki bardzo mi się podobają, więc już mi się trochę lepiej zrobiło ;). Wyglądasz anielsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję bardzo, sukienkę naprawdę pocięłam już bez żalu, ubrania chyba już traktuję jako surowiec :-)

      Usuń
  2. fiu fiu! coraz ciekawsze rzeczy tu się dzieją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł - tak niewiele, a bluzka nabrała zupełnie innego charakteru :)
    Ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stworzyłaś całkiem nową tkaninę. Tak sobie myślę, że takie rękawki mogłyby być ciekawym elementem... nowej sukni ślubnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, miało być niedbale a wyszło bardzo ozdobnie :-)

      Usuń
  5. Boska bluzka! Co prawda, gdybym to ja miała taką szyć, to zdobienia dałabym na przodzie bluzki - wtedy nawet spod marynarki byłyby świetnie widoczne :) Nie wiem jeszcze, jak ja podejdę do cięcia sukni ślubnej, ale ona przecież i tak tylko wisi w szafie, zajmuje miejsce i się kurzy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Suknia slubna to romantyzm w czystej postaci i bluzeczka tez go zyskala.
    Milo Ci bedzie ja nosic, bo sa w nia wszyte wspomnienia:).
    Fajny pomysl.
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  7. Bluzka wygląda ślicznie, chętnie skorzystam z Twojego pomysłu i też bym sobie taką stworzyłam. Ale sukni suknie ślubnej chyba bym nie odważyła się pociąć. Choć jak pisze Ewa lepiej nosić wspomnienia miłych chwil na sobie a nie trzymać w szafie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają, jak małe skrzydełka! Zgapiłabym, ale z moją figurą wyglądałabym jak znak "ustąp pierwszeństwa" na dwóch chudych nóżkach:)

    OdpowiedzUsuń