wtorek, 12 grudnia 2017

Przyszywanie gum na domowej maszynie do szycia - kompaktowy poradnik



Wykończenie uszytej rzeczy za pomocą gumy dużo ułatwia i dodatkowo takie wykończenie jest wygodne niezależnie od tego jak bardzo najemy się np. w nadchodzące święta :-) 
Ja ciągle przyszywam gdzieś gumy, szczególnie odkąd intensywnie wciągnęłam się w szycie bielizny. Ponieważ jednocześnie mam lekkiego świra na punkcie spisywania swoich szyciowych doświadczeń, postanowiłam sporządzić krótki przewodnik i zebrałam dla Was garść przydatnych informacji na temat wszywania różnych rodzajów gum za pomocą jedynie zwykłej, wieloczynnościowej, domowej maszyny do szycia. 
***
Pierwsza rzecz jakiej potrzebujemy to właściwe igły. Do przyszywania gum, czyli w momencie gdy wiem że będę szyła po samej gumie, wybieram igły typu Stretch, na przykład firmy ORGAN. Nie będą przepuszczały ściegu i ich zaokrąglony czubek nie poprzerywa elastycznych włókienek w gumie.


Druga sprawa to elastyczne ściegi. Domowe, wieloczynnościowe maszyny do szycia mają mniejszy lub większy wybór ściegów elastycznych. Te, które pokazuję poniżej na zdjęciu, powinny być w większości maszyn. Opiszę je zaczynając od lewej strony.
Pierwszy z lewej to ścieg drabinkowy. Wygląda tak samo na lewej jak i na prawej stronie. Jest ozdobny i elastyczny. Można nim szyć po brzegu przyszywanej do materiału gumy i jednocześnie wykańczać w ten sposób brzeg materiału. Najczęściej co prawda używam go do podkładania brzegów w rzeczach szytych z dzianiny ale chciałam go pokazać przy okazji, bo wiem, że wiele maszyn domowych ma ten ścieg, a nie wiele osób wie, jak bardzo jest przydatny.
Drugi to wzmocniony ścieg elastyczny. Wygląda na pierwszy rzut oka jak ścieg prosty i maszyna w istocie szyje nim w linii prostej. Jego elastyczność bierze się z tego, że igła wykonuje najpierw dwa wkłucia do przodu a następnie jedno do tyłu.
Trzeci ścieg od lewej to zygzak potrójny. Jest to jeden z moich ulubionych ściegów elastycznych i zawsze zaskakuje mnie jak mało osób go używa. Jest ładny i bardzo elastyczny, jednakowy na prawej i na lewej stronie i idealnie nadaje się do przyszywania gum. Wykonując go maszyna szyje jakby ściegiem prostym ale po kursie zygzakowym. 
Czwarty od lewej to zwykły zygzak. Będzie on miał różny stopień elastyczności w zależności od tego jaką szerokość i długość mu ustawimy. 
Piąty to też zwykły zygzak ale pokazałam go oddzielnie bo jest to jedno z moich ulubionych ustawień tego ściegu. Takie ustawienie daje nam prawie całkowicie prosty ścieg przy jednoczesnym elastycznym połączeniu.


A teraz kilka przykładów tego do jakich gumek, których ściegów używam. 

Zwykłego zygzaka, czasami w połączeniu z trójskokiem, używam do przyszywania miękkich gumek, np. tzw. gumokoronek. Poniżej na zdjęciu, widzicie właśnie taką typową gumokoronkę z jednym brzegiem wykończonym ozdobnymi motywami. Przyszywam takie gumki w dwóch etapach: 
1. Przyszywam gumkę do brzegu materiału, prawa do prawej, zwykłym zygzakiem, niezbyt szerokim, szyjąc jak najbliżej ozdobnego brzegu, po gumce. 
2. Odwracam całość drugą stroną do siebie, zaginam brzeg z gumką i ponownie szyję po gumce, tym razem wzdłuż jej przeciwległego brzegu. W tym miejscu używam albo tego samego zygzaka albo trójskoku. 
Ten sposób, z wykorzystaniem tych ściegów, jest odpowiedni dla gumek słabo ściągających, tam gdzie elastyczność nie musi być aż tak duża, czyli np. przy wykańczaniu górnych brzegów od spodenek piżamowych, dekoltów i pach w koszulkach bieliźnianych i halkach, przy wykańczaniu pasa w pół-halkach i innych podobnych. 


Drugi rodzaj gumki, to zwykła guma pleciona, taka jakiej często używam do wykańczania spodenek, które mają mocno trzymać się na pasie, albo do wykańczania talii w bluzkach typu hiszpanka, gdzie materiał ma być mocno ściągnięty (nie może zwisać).
Jest to guma mocno ściągająca. Jest też przy okazji twardsza i grubsza niż opisana wyżej delikatna gumokoronka, więc lubię ją wszywać jednym tylko szwem. Kładę materiał lewą stroną do siebie, zawijam na gumkę jego brzeg i przyszywam szeroko ustawionym trójskokiem. Kwestię naciągania gumy w takim ułożeniu (w zagiętym materiale) bez jednoczesnego naciągania materiału, trzeba wyćwiczyć. Gumę należy naciągać lewą ręką a materiał prowadzić prawą. Jednocześnie, należy "oddawać" całość maszynie żeby mogła szyć. 
Szyję po lewej stronie gumy, pozwalając aby igła robiła jedno wkłucie poza szerokością gumy.


Guma doszyta i jednocześnie zakryta, lewa strona.


Prawa strona. Szerokość ściegu nie musi zakrywać całej szerokości gumy, musi zakrywać wystarczająco dużo szerokości aby złapać dobrze i gumę i brzeg zagiętego materiału. 


Jedna z moich ulubionych gum do wykańczania bielizny - guma łamana.
Są różne rodzaje gumy łamanej a ten jest moim ulubionym - aksamitna w dotyku, matowa, miękka i szeroka. Można ją kupić wszędzie i wszędzie będzie takiej samej jakości, nie da się kupić złej. 
Są też oczywiście takie i wąskie, błyszczące i sztywne i średnio je lubię. 
Ten rodzaj gumy jest miły dla ciała, nie obciera, wykańcza bieliznę w bardzo komfortowy sposób i świetnie się taki wyrób potem nosi.
Jest też bardzo łatwa do przyszycia. Robi się to jednoetapowo. Przyszywam ją zawsze najszerzej ustawionym trójskokiem. Najpierw zginam gumę wzdłuż na pół i wsuwam początek pod stopkę. Wykonuję z centymetr szwu, jeszcze bez naciągania. Zatrzymuję się z igłą wbitą w gumkę i wsuwam w nią brzeg materiału. Zamykam gumkę wokół brzegu materiału i szyję dalej już naciągając. Szyję wzdłuż lewego brzegu gumki. 
Należy zwrócić uwagę na równe złożenie gumki aby po obu stronach materiału miała tą samą szerokość. 


Tego rodzaju gumka da nam miękkie i bardzo lekko ściągające wykończenie. Stosuję ją tam gdzie potrzebuję mieć brzeg wykończony i tylko delikatnie ściągnięty, m.in. na wlotach nogawek w majtkach, na dekoltach koszulek bieliźniarskich, na brzegach miseczek biustonoszowych wykonanych z pianki gorseciarskiej.


Powyższe gumki miały jedną ułatwiającą ich przyszywanie cechę - były w miarę szerokie. Troszkę trudniej robi się gdy mamy do czynienia np. z taką gumą ozdobną, z falbaną. Takiej gumy nie przyszywamy za falbanę. Falbana musi pozostać nie tknięta żadnym szwem, jest to element ozdobny, który powinien w całości wystawać znad brzegu materiału. 
Mamy więc do dyspozycji tylko ten cieniutki paseczek gumy. Na tej na zdjęciach poniżej, ma on ok 3mm szerokości.
Próba przyszycia jej pierwszym sposobem: na zagięcie i dwa szwy, wypada słabo, ponieważ szwy robią się grubsze niż sama gumka i rozbija ją ją. Nie wygląda to więc zbyt ładnie.


Lepiej jest przyszyć ją jednoetapowo zawijając brzeg materiału. Zawinięcie materiału tak cienko by nie wystawał spoza wąskiej gumki jest tak trudne, że nie warte zachodu. Należy odżałować trochę materiału i zagiąć go więcej niż potrzeba a następnie zbędny kawałek odciąć.
Ja przyszywam takie gumki tróskokiem, szyjąc po całej szerokości gumki. 
Wcześniej na ścinku i kawałku gumki sprawdzam jaką szerokość ściegu powinnam ustawić. 



Jeśli ktoś nie ma jeszcze wprawy w przyszywaniu gum to może sobie pomóc kupując na przykład takie, super łatwe w użyciu gumy, jak ta na zdjęciach poniżej. Ta gumka jest jednakowa z każdej strony, jest średnio-ściągająca, nadaje się do wykańczania i spodenek i majtek i koszulek. Jest aksamitna w dotyku i dość szeroka (ok. 1,5 cm). 
Można nią łatwo wykończyć jakikolwiek uszytek. Wystarczy układać ją wzdłuż brzegu i szyć po niej, najlepiej tróskokiem. Można szyć przez środek gumki a materiał pod spodem układać tak aby jego brzeg biegł wzdłuż linii środka gumki - to dla bardziej zaawansowanych. A można też układać ją równo z brzegiem lub i dalej jeśli się nie uda (byleby nie zabrać zbyt dużo z długości wykańczanego uszytku) a następnie nadmiar materiału ściąć nożyczkami. 





Te kilka wskazówek na pewno nie wyczerpuje tematu przyszywania gum, są to jednak najczęściej używane i przyszywane przeze mnie ostatnio gumy.
Szyłam czarną nicią dla uwidocznienia efektu jaki daje nam dany ścieg.
Mam nadzieję, że i w tej lekcji znajdziecie coś przydatnego dla siebie :-)
Pozdrawiam Was serdecznie!

8 komentarzy:

  1. Chyle czola przed mistrzynia! :) Swietna lekcja, skorzystam na pewno, dziekuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wartościowy poradnik, dla każdego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam zawsze problem, którym zygzakiem wszywać gumkę, więc te rady na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie trójskok odkryłam kiedyś dzięki Tobie :-) bardzo przydatny post.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kinga, bardzo dobry poradnik. Dużo pracy w niego włożyłaś. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Dodałam do ulubionych: świetna lekcja szycia, jasno, prosto, wyczerpująco.

    OdpowiedzUsuń