środa, 17 lipca 2013

Jak uszyć braletkę?

Braletki czyli bluzeczki gorsetowe są bardzo modne w ostatnim czasie. Jedna z Was zapytała mnie ostatnio czy nie mogłabym czegoś doradzić w kwestii szycia takiej braletki. Owszem coś doradzić mogę bo coś podobnego ostatnio szyłam. Nie robiłam co prawda zwyczajowego reportażu ale trochę zawsze podpowiem :-) Nie będę też Wam ściemniać, że wiem wszystko na ten temat bo tak nie jest, powiem jednak wszystko co wiem :-)
Braletka to taka bluzeczka - gorsecik, musi mieć wszyty stanik i przylegać do ciała. Potrzebujemy więc odpowiedniego wykroju. Ja mam taki sprawdzony i mogę go w ciemno polecić. Jest to wykrój na bluzkę gorsetową z burdy nr. 5, maj, 1993, model 147. Mój numer jest jak widać już mocno zużyty :-)



Tak prezentuje się ten model na zdjęciach. Tu są przewidziane ramiączka skrzyżowane na plecach ale plecy są tak skonstruowane, że można je przyszyć dowolnie. Również ich szerokość można sobie dopasować i zrobić wąziutkie lub wprost kupić w pasmanterii ramiączka do biustonosza i przyszyć takie regulowane. Można też jeszcze łatwiej: przyszyć do bluzeczki oczka i ramiączka zrobić doczepiane kupując w pasmanterii takie typowe ramiączka do biustonoszy z odczepianymi ramiączkami. Wtedy można również sobie takie ramiączka dowolnie wymieniać i bawić się kolorami.



Tak z grubsza wygląda oryginalny wykrój. Jak widać ma wszystko czego potrzebujemy - wbudowany staniczek i podział na dopasowane kliny. Ponadto na wykroju jest oznaczona talia więc możemy go skrócić i wykonać braletkę krótką do pasa. Na wykroju jest również oznaczony środek przodu, wzdłuż którego możemy sobie zaplanować np. suwak.


Moja bluzeczka wygląda w ten sposób, jeszcze nie doszyłam ramiączek. Mogę spokojnie polecić szycie tej bluzeczki bo robi się to naprawdę łatwo i dość szybko. Moja jest w wersji koszulki do spania. Już ją zakładałam i powiem Wam, że wykrój jest zrobiony tak profesjonalnie, że bardzo dobrze leży. Tu widzicie uszyty rozmiar 42 do mojej miseczki D. Nic nie zmieniałam w wykroju i wyszło idealnie. Więc dla standardowych rozmiarów jest naprawdę ok. Myślę jednak, że nawet jeśli któraś z Was ma drobniejszy tułów a większy biust, można przekalkować wykrój np. w rozm. 36 a miseczki z rozm. np. 42. Dopasować je do siebie można poprzez przedłużenie w górę części gorseciku i powiększeniu nieco otworów na miszeczki - to też nie będzie trudne bo wszystkie linie są oznaczone na wykroju. Trzeba tylko wybrać do przekalkowania odpowiednie linie :-)



Typowa, modna w tym sezonie braletka, powinna się kończyć na linii talii lub tuż nad nią. Myślę, że z tego wykroju będzie to można naprawdę łatwo wykreślić ponieważ linie talii są zaznaczone. Można to zrobić też bezpośrednio na osóbce dla której jest to szyte.



Przygotowując sobie wykrój, należałoby jeszcze wziąć pod uwagę rodzaj biustonosza do którego będziemy nosić naszą braletkę. Ta poniżej, uszyta bez zmian w wykroju to typowa "bardotka" więc i do bardotki należało by ją nosić, lub do tzw. "balconette". Jeśli chciałybyśmy nosić ją do typowego push-upu to należało by podnieść bok górnej części o ok. 2-3 cm, tak jak pokazuję poniżej na zdjęciu.
To dlatego, że większość dostępnych na rynku push-upów ma nieco uniesione te boczki. Ładnie wtedy zbierają biust i korzystnie go prezentują. Sama zakładałam tą bluzeczkę do takiego biustonosza i niewielki jego fragment wystawał ponad bluzeczkę. Dlatego już wiem i mogę doradzić aby do takiej bielizny, podwyższyć ten fragment bluzeczki.
Jeśli chciałybyśmy nadać naszej braletce jeszcze bardziej seksowny wygląd, to oprócz podwyższenia boku, można by obniżyć nieco środek. Czyli wykrój przodu skróć po środku gdzie jest to zwężenie a miseczki odpowiednio wymodelować obniżając górną linię tej górnej części. Ja modelowałabym tylko tą częścią, chociaż doświadczona gorseciarka pewnie była by w stanie przemodelować cały ten wykrój na wskroś :-) Ja jednak nie jestem aż tak doświadczona i wolę nie ingerować w wykrój zbyt daleko.



Braletkę możemy również uszyć tak, aby nie zakładać do niej biustonosza. W tym celu trzeba przede wszystkim uszyć braletkę z grubszego materiału i wszyć do niej fiszbiny. Fiszbiny w biustonoszach wszywa się w specjalnie naszyty na bluzkę tunel. Jednak z mojego doświadczenia w szyciu tego rodzaju garderoby wynika, że wystarczy skroić odrobinkę szerszy zapas na szew i po ostębnowaniu go włożyć w powstały tunel fiszbinę. Zapas na szef przy miseczce ja zaprasowałam na bluzkę i przestębnowałam po zewnętrznym brzegu zapasu. Mogłabym tam więc spokojnie wcisnąć fiszbinę i kiedyś już w innej bluzeczce z powodzeniem tak robiłam. 



Można również usztywnić nieco samą bluzeczkę przez zamocowanie w niej pionowych fiszbin. Można kupić takie specjalne gorsetowe fiszbiny w pasmanterii ale można też inaczej. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że można użyć jako fiszbin plastikowych pasków zaciskowych, których standardowo używa się do montowania kabli. Chyba przeczytałam o tym na tym blogu: http://farthingalescorsetblog.blogspot.com/ 

Jeśli sama uszyję taką braletkę, napewno umieszczę opis na blogu, na razie jednak nie mam w planach i póki co dzielę się jedynie garścią rad. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam w temacie. 
Pozdrawiam,
Kinga


5 komentarzy:

  1. śliczna ta Twoja braletka, nie przepadam za białym, ale ten gorsecik ozdobiny granatową tasiemką wygląda przesłodko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się! Nawet bardzo! Może poszukam jakiegoś wykroju i może upchnę tam moje E/F...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Iwoną - przesłodka!

    OdpowiedzUsuń